Ostatnia pogoda przypominała bardziej jesień, niż lato. Powoli nadchodzi czas przygotowywania przetworów na zimę, więc ja też postanowiłam spróbować. Sama stworzyłam dżem, o typowym "jesiennym smaku". Zobaczcie sami!
Składniki na około 5-6 średniej wielkości słoiczków:
(Jeden słoiczek ma około 250kcal
- zdecydowanie mniej, niż ten ze sklepu!)
- około 1,5-2kg śliwek (u mnie z pestkami)
- 1 duże jabłko
- 10-15 łyżek cukru
- sok z połowy cytryny
- łyżka cynamonu
- łyżka goździków
Przygotowanie:
Śliwki dokładnie myjemy, wrzucamy do dużego/głębokiego garnka i zasypujemy 5 łyżkami cukru. Całość dusimy pod przykryciem przez kilkanaście minut, na małym ogniu.
Gdy śliwki zmiękną i lekko się rozgotują - dodajemy kawałki jabłka, sok z cytryny, goździki, cynamon i pozostały cukier. Jego ilość zależy od słodkości śliwek i jabłka.
Wszystko dokładnie mieszamy i gotujemy na małym/średnim ogniu bez przykrycia, również od czasu do czasu mieszając - przez około 1-1,5h.
Gdy wszystkie składniki będą rozgotowane, a dżem zgęstnieje - całość przecieramy. Ja używam do tego tzw. "przecieraka", aczkolwiek ze zwykłym sitem też powinno się udać, choć będzie nieco trudnej. Całość ponownie zagotowujemy, aż zgęstnieje i osiągnie pożądaną konsystencję.
Gotowy, gorący dżem przekładamy do wyparzonych słoiczków i pasteryzujemy około 10 minut, postępując jak w przypadku innych, zimowych przetworów.